Na rachunki nie ma mocnych

Wszędzie rachunki. Za prąd, za mieszkanie, za wodę i ścieki, za telefon, za wywóz śmieci, za abonament telewizyjny i radiowy. Ten zapłacony, ten niezapłacony. Co miesiąc to samo. Osoby, które ukończyły kierunek lub kurs księgowości nie powinny narzekać na brak pracy. W kraju liczącym 38 milionów mieszkańców wystawa się miliony rachunków. Ten świat bez nich nie istnieje. Kto by pomyślał, że za korzystanie z dobrodziejstw takich jak prąd, media, czy woda, będziemy płacić. Niestety tak mechanizm świata jest skonstruowany, że jedni sprzedają, a drudzy płacą. Wszystko dziś przybiera formę handlu. Nie ma nic za darmo. Każda sprzedaż jest udokumentowana i sporządza się rachunek, na którym widnieją dane odbiorcy rachunku no i oczywiście wytuszowana kwota do zapłaty. Żeby korzystający z prądu lub telefonu zbyt długo się nie ociągał z zapłatą, na rachunku widnieje też termin spłaty i numer konta bankowego, na który ma wpłynąć kwota. Żeby posiadacz rachunku nie był mocno zdziwiony wysoką kwotą, na rachunku umieszcza się informacji o ilości zużytej np. wody i okresie, jaki został podliczony. Na rachunki nie ma mocnych. Trzeba je regularnie opłacać, bo w innym razie dopłacimy za odsetki, a w najgorszym scenariuszu odetną nam prąd lub eksmitują z mieszkania. No, happy end to na pewno nie będzie.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Witaj na moim serwisie poświęcony biznesowi! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących biznesu i świata ekonomii. Zapraszam do czytania!